Droga nad Czarnym Stawem Gąsienicowym... - (Orla Perć)

Stawie Gąsienicowy, w topiel patrzę siną
Nad jej wielką taflą, ciągle ludzie giną.
Konduktem chadzają ich zmurszałe cienie
Oplatając turnie w chmur żałobny wieniec.
Ku chwale nieżywych, krzyk ich o świcie
Wypuszczasz na głazy i trącasz weń życie.
Ja wodę spijam z twych kamiennych piersi
Przepełnioną echem czarnej, cichej śmierci.
Wychodzę tą śmiercią napełniona obficie
W góry wysokie, by dobyć z nich życie.
Wiatr się kotłuje, wzdyma, wybucha 
Miota głazami i Boga nie słucha.
Nad skronią zemdloną jego zimna głowa
Zło rzecze:To Twoja droga Krzyżowa!


1 komentarz:

Copyright © 2014 Skazana na gór dożywocie , Blogger